poniedziałek, 14 marca 2016

Ombre w domu z L'oreal Paris WILD OMRE

Dzień Dobry !
Korzystając z wolnego poniedziałku postanowiłam opisać Wam w  osobnych postach efekty moich  trzech ostatnich koloryzacji. Zacznijmy od ombre, na które skusiłam się jakoś z końcem września. 


Pod koniec lata postanowiłam coś w sobie zmienić, padło jak to zwykle bywa na kolor włosów.Jako, że jestem osobą która po złych doświadczeniach unika fryzjera jak ognia, poszłam do Rossmanna i kupiłam farbę Loreal Wild Ombres N'1 do włosów od jasnego brązu po ciemny brąz. Koloryzację wykonał mój chłopak ( robiąc to pierwszy raz w życiu ! ) w domu.

+ jak na umiejętności mojego faceta ombre wyszło naprawdę super ;-)
+ łatwa aplikacja
+ szczoteczka dołączona do opakowania pozwala równomiernie rozprowadzić farbę na całej długości
+ farba jest wydajna, jedno opakowanie spokojnie wystarczy nawet dla długich włosów
+ jak dla mnie kolor na moich ciemnych włosach wyszedł idealny, miodowy w słońcu wpadający w odcienie rudości
+ co najważniejsze mimo, iż mam włosy z natury suche końcówki wcale nie ucierpiały przy farbowaniu
+ farba nie przesusza, włosy nadal były lśniące i miękkie w dotyku
Podsumowując, byłam w prost zachwycona efektem farbowania, równocześnie nie mogłam uwierzyć, że moje włosy pozostały w takiej samej kondycji jak przed rozjaśnianiem. Parę lat temu robiłam blond ombre u fryzjera, wiadomo efekt był  przepiękny ( dziewczyny zaczepiały mnie na ulicy pytając gdzie robią taką ładną koloryzację ) jednak włosy były w opłakanym stanie, popalone, suche końce, mimo iż nie podcinałam wtedy włosów, z salonu wyszłam o ok 2 cm lżejsza, końcówki po prostu się wykruszyły ;/
Jeżeli kiedyś znowu przyjdzie mi chęć na ombre na pewno wrócę do tej farby ! ;-)








Wybaczcie ale nie mam na obecnym  laptopie zdjęć w tym kolorku więc dodałam co znalazłam aby chociaż trochę przybliżyć Wam efekt:)

9 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskałaś :) ja myślę cos zrobić ze swoimi, przestać je rozjaśniać a może tez ombre na naturalnych albo w ogóle w naturalne polecieć :P

    OdpowiedzUsuń
  2. też myślę nad zmianą, co do moich włosów! chłopak ma talent, wyszło genialnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło świetnie!
    Aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorek na zdjęciach wygląda bardziej na rudawy niż blond.Ja też robiłam sobie ombre tą samą farbą.Kolorek wyszedł piękny,ale stan moich włosów straszny i pózniej już cały czas na długości był puch.Po miesiącu podcięłam końcówki bo,były sianowate.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie ładnie to wygląda!

    http://itismytimee.blogspot.com/2016/03/amy-winehouse.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to efekt jest super :) Ja też boję się fryzjerów, ale chyba znalazłam już idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też mam właśnie ochotę na ombre ;) ale ja chyba zdecyduje się na fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy wasz komentarz sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech!:)

Odwiedzam wszystkie blogi komentujących :)
Zapraszam również do obserwacji mojego bloga, na pewno się odwdzięczę :-)